Strona główna Lifestyle

Tutaj jesteś

Czy orientacja seksualna może ulec zmianie w ciągu życia?

Czy orientacja seksualna może ulec zmianie w ciągu życia?

Lifestyle

Czy zdarzyło ci się pomyśleć: „kiedyś pociągali mnie tylko mężczyźni, dziś jest inaczej – co się ze mną dzieje”? Z tego artykułu dowiesz się, jak nauka opisuje zmiany w pociągu seksualnym, zachowaniach i tożsamości oraz skąd bierze się poczucie dezorientacji. Poznasz też różnicę między orientacją a tym, jak sam o sobie myślisz i mówisz.

Czym właściwie jest orientacja seksualna?

Gdy pytasz, czy orientacja seksualna może się zmienić, najpierw trzeba ustalić, co właściwie nazywamy orientacją. W języku potocznym wrzuca się do jednego worka bardzo różne zjawiska: to, kto ci się podoba, z kim uprawiasz seks, jak się określasz słowami „hetero”, „bi”, „gej” czy „lesbijka”. W naukowych definicjach pojawia się kilka elementów, które razem tworzą całość, ale każdy z nich ma nieco inny charakter i dynamikę.

American Psychological Association opisuje orientację jako trwały wzorzec pociągu emocjonalnego, romantycznego i seksualnego wobec tej samej płci, płci przeciwnej lub obu płci, połączony z poczuciem tożsamości i konkretnymi zachowaniami. To znaczy, że w tym jednym pojęciu mieszczą się cztery składniki: pociąg, emocje, zachowania i przyjmowana etykieta („gej”, „lesbijka”, „biseksualny”). Gdy pytasz o zmianę orientacji, warto rozdzielić te elementy i przyjrzeć się, który z nich faktycznie „się przesuwa”.

Pociąg seksualny

Pociąg seksualny to uczucie podniecenia wobec konkretnych osób lub płci. Z definicji jest od ciebie niezależny – nie możesz go „włączyć” ani „wyłączyć” wolą, tak jak nie możesz zmusić się, żeby nagle spodobał ci się dany typ urody. Badania pokazują, że u części ludzi pociąg jest względnie stabilny, u innych bardziej płynny. Lisa M. Diamond, która od lat bada tzw. płynność seksualną, opisuje osoby, u których zakres pożądania zmienia się w czasie, na przykład od „głównie hetero” do silnego pociągu wobec tej samej płci.

Ten pociąg nie musi w ogóle przekładać się na aktywność. Możesz więc przez całe życie czuć silną fascynację własną płcią, a jednocześnie nigdy nie wejść w relację czy kontakt seksualny z osobą tej samej płci. Z zewnątrz będziesz postrzegany jako heteroseksualny, choć wewnętrzne doświadczenie jest inne. To jeden z powodów, dla których tak trudno uchwycić orientację jedynie po obserwowalnych zachowaniach.

Zachowania seksualne

Zachowania seksualne są zależne od woli, okoliczności, kultury, lęków, norm religijnych, a dopiero potem od pociągu. Do zachowań zalicza się zarówno kontakty z partnerkami lub partnerami, jak i działania autoerotyczne, fantazje, wybór pornografii czy sposób flirtowania. Ta sfera może dość łatwo się zmieniać, bo reagujesz w niej na presję społeczną, ciekawość, dostępność partnera, chęć eksperymentowania lub przeciwnie – chęć „dopasowania się” do oczekiwań otoczenia.

Nie każda zmiana zachowań oznacza automatyczną zmianę orientacji. Osoba heteroseksualna może w pewnym momencie życia wejść w relację z własną płcią z ciekawości, z powodu silnej więzi emocjonalnej czy sytuacji życiowej. Ktoś biseksualny może przez długie lata żyć w związku heteroseksualnym i na zewnątrz wyglądać na „100% hetero”. Różne kombinacje pociągu i zachowań sprawiają, że proste etykiety zaczynają trzeszczeć.

Tożsamość seksualna

Tożsamość seksualna to dobrowolnie przyjmowana etykieta: „gej”, „lesbijka”, „bi”, „hetero”, „queer”. Jest aktywnym wyborem słów, których używasz, gdy mówisz o sobie. Czasem odzwierciedla pociąg, a czasem pełni funkcję polityczną, społeczną lub symboliczną. Przykładem może być tzw. lesbianizm polityczny – niektóre heteroseksualne feministki deklarowały się jako lesbijki z powodów ideowych, choć ich pociąg dotyczył mężczyzn.

Co ważne, wiele osób heteroseksualnych w ogóle nie traktuje tej etykiety jako ważnej części siebie. Nie myślą: „moja tożsamość to bycie hetero”, tak jak nie budujemy poczucia własnej wartości na tym, czy jesteśmy prawo, czy leworęczni. Z kolei dla osób nieheteroseksualnych tożsamość seksualna staje się nieraz rdzeniem wspólnoty. Stąd pojawiają się ruchy, organizacje, język „społeczności LGBT+” i silne emocje wokół haseł związanych z orientacją.

Nie każda osoba odczuwająca pociąg do tej samej płci identyfikuje się jako gej, lesbijka czy osoba biseksualna – część nigdy publicznie nie ujawnia tej sfery życia.

Czy orientacja seksualna jest wrodzona i niezmienna?

Przez długie lata w debacie publicznej powtarzano hasło, że orientacja jest „wrodzona i niezmienna”. Miało to ważny cel polityczny – pokazać, że osoby homoseksualne czy biseksualne nie „wybierają” swojej orientacji, a więc nie mogą za nią odpowiadać moralnie. Badania z ostatnich dekad wprowadzają jednak do tego obrazu więcej niuansów.

W opracowaniach American Psychological Association znajdziesz jasne stwierdzenie, że nie ma naukowego konsensusu co do przyczyn powstawania orientacji. W grę wchodzą czynniki genetyczne, hormonalne, rozwojowe, społeczne i kulturowe, które nakładają się na siebie na różnych etapach życia. Lisa Diamond w swoim szeroko cytowanym tekście pisze wprost, że teza o całkowitej niezmienności i sztywnej wrodzoności orientacji nie jest dobrze potwierdzona.

Co mówią badania o płynności seksualnej?

Jedno z ciekawszych badań nad rozwojem orientacji przeprowadziła Christine Kaestle z Virginia Tech. Przez kilkanaście lat obserwowała ona ponad sześć tysięcy osób w wieku od 16 do 32 lat, kilkukrotnie pytając je o orientację. Na początku uczestnicy korzystali z klasycznych odpowiedzi: „hetero”, „gej”, „bi”. Z czasem okazało się, że wielu badanym te trzy kategorie po prostu nie wystarczają.

W odpowiedziach zaczęły się pojawiać sformułowania typu „głównie hetero, ale z wyjątkami”, „rozwijająca się lesbijka”, „minimalnie seksualny”. Badaczka rozwinęła więc klasyczną skalę, dodając pośrednie kategorie. Wynik pokazał, że dla sporej grupy ludzi orientacja nie jest prostą szufladką, lecz czymś, co „przesuwa się” w czasie. Ten ruch dotyczył zarówno pociągu, jak i sposobu, w jaki badani o sobie mówili.

Czy kobiety i mężczyźni różnią się pod tym względem?

W badaniu Kaestle wyraźnie widać zróżnicowanie płciowe. U kobiet częściej pojawiały się zmiany deklaracji orientacji w czasie. Niektóre uczestniczki najpierw widziały siebie jako osoby otwarte na kontakty z tą samą płcią, potem wracały do identyfikacji heteroseksualnej, by po trzydziestce ponownie zacząć opisywać siebie inaczej. Taki ruch między kategoriami pokazuje sporą płynność doświadczeń.

U mężczyzn obraz wyglądał inaczej. Zdecydowanie rzadziej opisywali się jako „rozwijający się gej”, a deklaracje bywały bardziej stabilne. Nie oznacza to jednak, że męska seksualność jest zawsze sztywna. Część panów zachowuje dużą spójność między pociągiem a tożsamością, inni natomiast przez lata pozostają w związkach heteroseksualnych, choć ich fantazje i pragnienia dotyczą obu płci.

Dlaczego pojęcie „orientacja seksualna” budzi tyle sporów?

W nauce i w prawie termin „orientacja seksualna” zrobił ogromną karierę, chociaż jego granice są zaskakująco rozmyte. W polskim ustawodawstwie pojawił się po cichu, na przykład w rozporządzeniu z 2002 roku o Pełnomocniku Rządu do Spraw Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn. W dokumentach mówi się o zakazie dyskryminacji ze względu na orientację, ale nigdzie nie pojawia się jej precyzyjna definicja.

Podręczniki akademickie też nie zawsze są tu jednoznaczne. John Bancroft w książce „Seksualność człowieka” pisze wprost, że będzie unikał terminów „orientacja” i „preferencje seksualne”, używając zamiast nich określenia „tożsamość seksualna”. Zwraca uwagę, że pociąg seksualny jest wynikiem interakcji genów i wychowania, a więc trudno go sprowadzać do jednego prostego słowa. Pojęcie orientacji staje się przez to w pewnym sensie zbyt szerokie i politycznie naładowane.

Czy „orientacja” to pojęcie polityczne?

Część autorów, jak filozof Ryszard Legutko, wskazuje, że samo słowo „orientacja” pochodzi z języka polityki. Mówimy o orientacji liberalnej, konserwatywnej, socjalistycznej – czyli o równorzędnych poglądach ścierających się w przestrzeni publicznej. Gdy to samo słowo przenosi się na seksualność, pojawia się sugestia równości heteroseksualizmu i homoseksualizmu w sensie roszczeń i praw.

W tym ujęciu uznanie homoseksualizmu za jedną z „orientacji” ma otwierać drogę do zrównania statusu związków jednopłciowych z małżeństwami heteroseksualnymi, czy do dyskusji o adopcji dzieci. Niezależnie od oceny tych postulatów, dobrze widać, że język orientacji jest silnie spleciony z debatą prawno-polityczną. To tłumaczy, dlaczego naukowcy badający płynność seksualną, jak Lisa Diamond, sugerują czasem odejście od hasła „wrodzone i niezmienne” na rzecz bardziej precyzyjnych opisów.

Jak w praktyce może zmieniać się seksualność w ciągu życia?

Jeśli czujesz, że „kiedyś byłem pewien, dziś już nie”, to wpisujesz się w obraz, który wyłania się z badań. Zmienia się przede wszystkim to, jak łączysz pociąg, zachowania i tożsamość. Inaczej patrzysz na siebie w wieku 16 lat, inaczej po trzydziestce, gdy za tobą są już pierwsze związki, rozstania, czasem małżeństwo.

W okresie nastoletnim wiele osób eksperymentuje z zachowaniami, zanim jeszcze czuje się gotowe, by przyjąć jakąkolwiek etykietę. Pierwsze doświadczenia seksualne często dotyczą osób płci przeciwnej, nawet u tych, którzy później jasno określają się jako geje czy lesbijki. W badaniach Kaestle widać, że „rozwijające się” osoby homoseksualne dopiero po dwudziestce zaczynają częściej deklarować zainteresowanie własną płcią i zmieniają sposób opisu siebie.

Co z poczuciem dezorientacji seksualnej?

Wiele osób przeżywa okresy zagubienia: „czy to, że pociąga mnie przyjaciółka, znaczy że jestem lesbijką?”, „czy jednorazowy kontakt z mężczyzną zmienia mnie w osobę bi?”. To, co nazywasz dezorientacją seksualną, zwykle wynika z próby wpasowania złożonego doświadczenia w kilka ciasnych kategorii. Pociąg może być niejednoznaczny, fantazje nie muszą przekładać się na czyny, a tożsamość często kształtuje się dopiero po latach.

Do tego dochodzi presja otoczenia – z jednej strony oczekiwanie „normalności”, z drugiej strony silny nacisk, by jak najszybciej się zdefiniować i „coming outować”. W takiej sytuacji człowiek zaczyna traktować każdy epizod, fantazję czy zauroczenie jak dowód na nową „prawdziwą orientację”, choć w rzeczywistości seksualność wielu osób jest bardziej rozłożona na spektrum niż podzielona na twarde szuflady.

Czy orientacja może się „przestawić” pod wpływem doświadczeń?

Nie ma dowodów, że można dowolnie przeprogramować pociąg seksualny terapią czy samą siłą woli. Programy tzw. „naprawiania” orientacji okazały się szkodliwe i etycznie nie do przyjęcia. Z drugiej strony wiemy, że doświadczenia życiowe, więzi, traumy czy wzorce z dzieciństwa wpływają na to, jak ujawnia się twoja seksualność, jakie zachowania wybierasz i jak o sobie myślisz.

To, że pociąg jest częściowo biologicznie uwarunkowany, nie oznacza pełnej sztywności. U niektórych ludzi pozostaje stabilny, u innych przesuwa się względem płci i natężenia. Można więc powiedzieć, że pewne „podstawowe ustawienia” są względnie stałe, ale sposób ich przeżywania, nazwania i wyrażania zmienia się w czasie. Zwłaszcza wtedy, gdy dorastasz w środowisku, które długo nie dawało miejsca na inne scenariusze niż heteroseksualny.

  • pociąg seksualny może być stabilny lub płynny,
  • zachowania często odzwierciedlają normy społeczne bardziej niż wewnętrzne pragnienia,
  • tożsamość seksualna zależy od języka, którym dysponujesz i od twojej odwagi ujawniania siebie,
  • zmiana etykiety nie musi oznaczać nagłej zmiany głębokich uczuć.

Jak możesz sobie poradzić, gdy twoja seksualność wymyka się prostym kategoriom?

Jeśli doświadczasz napięcia między tym, kim jesteś w środku, a tym, jak żyjesz na co dzień, nie jesteś w tym sam. Dotyczy to zarówno osób, które odkrywają pociąg do tej samej płci, jak i tych, które od lat ukrywają ważną część siebie, na przykład transwestytyzm. W takich sytuacjach na pierwszy plan wychodzi lęk przed oceną, wstyd i strach przed utratą relacji.

Opis doświadczeń transwestyty z wieloletnim związkiem pokazuje, jak silnie potrafi ciążyć „życiowa tajemnica”. Z jednej strony pojawia się poczucie wewnętrznego spełnienia, gdy może on wejść w kobiecy wizerunek, z drugiej – obawa przed odrzuceniem, śmiesznością, utratą zaufania partnerki. Taki rozdźwięk między życiem wewnętrznym a zewnętrznym scenariuszem sprzyja poczuciu, że „moja seksualność wymknęła się spod kontroli”.

Rozróżnienie między tożsamością płciową, rolą a orientacją

Transwestytyzm sam w sobie nie jest orientacją, lecz formą ekspresji płciowej. Mężczyzna, który lubi się charakteryzować na kobietę, nadal może być heteroseksualny i czuć pociąg wyłącznie do kobiet. W jego przypadku przesuwa się nie tyle orientacja, ile sposób przeżywania własnej płci, w tym roli płciowej i wizerunku. Gdy brakuje tego rozróżnienia, łatwo wrzucić wszystko do jednego worka pod hasłem „moja orientacja chyba się zmienia”.

Dlatego tak ważne jest spokojne nazwanie poszczególnych elementów: do kogo czuję pociąg, jakich zachowań pragnę, jaką rolę płciową chcę czasem przyjąć, jakim słowem chciałbym się określić. Oddzielenie tych warstw nie rozwiązuje automatycznie problemu, ale zmniejsza lęk przed „utratą kontroli nad sobą”, bo pokazuje, że nie wszystko zmienia się naraz.

Często nie tyle „zmienia się orientacja”, ile dojrzewa twoja świadomość siebie, język, którym o tym mówisz, oraz gotowość, by pewne rzeczy ujawnić lub nie.

Jak szukać wsparcia?

Gdy wchodzisz w dorosłe życie z poczuciem, że twoja seksualność jest „inna” lub „wstydliwa”, bardzo łatwo wpaść w spiralę samotności. Wtedy każdy krok – powiedzieć partnerce czy nie, ujawnić się przyjacielowi czy milczeć – wydaje się obarczony ogromnym ryzykiem. W takich momentach pomocne bywa spotkanie z psychoterapeutą lub seksuologiem, który zna badania nad orientacją, płynnością i ekspresją płciową, a jednocześnie respektuje twoje wartości.

W pracy z profesjonalistą możesz bezpiecznie przyjrzeć się swoim pragnieniom, lękom i dylematom. Masz też szansę oddzielić fakty od czarnych scenariuszy, które podpowiada wyobraźnia: „na pewno mnie zostawi”, „na pewno wszyscy uznają mnie za zboczeńca”. Rozmowa nie zmieni twojej orientacji, ale może zmienić sposób, w jaki patrzysz na siebie i swoje decyzje. Daje też przestrzeń, by bardzo konkretnie przemyśleć, co, kiedy i komu chcesz powiedzieć.

  • spisanie własnych doświadczeń i uczuć przed rozmową z partnerem,
  • poszukanie grup wsparcia dla osób LGBT+ lub osób z doświadczeniem transwestytyzmu,
  • stopniowe oswajanie się z własnym obrazem w roli, której się boisz pokazać,
  • świadome ustalenie granic: co zostaje tylko twoje, a czym chcesz się podzielić.

Orientacja seksualna, w takim naukowym sensie, nie jest prostym przełącznikiem „było hetero – jest homo”. Zmienia się raczej to, jak odczytujesz swoje uczucia, jak je nazywasz i na ile dajesz im miejsce w swoim życiu. To proces, który bywa trudny, ale zawsze zaczyna się od jednego pytania zadawanego samemu sobie: „co naprawdę czuję w tej chwili, bez etykiet i oczekiwań otoczenia?”.

Redakcja prawko.com.pl

Tu technologia spotyka się ze stylem życia — piszemy o elektronice, motocyklach, samochodach i warsztatowych rozwiązaniach, które ułatwiają codzienność i rozwijają pasje. Nasz doświadczony zespół dzieli się rzetelną wiedzą i praktycznymi wskazówkami w lekkiej, przystępnej formie.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?