Forthing T-Five to kompaktowy SUV o długości ok. 4,5 m, z bagażnikiem 480 l, turbodoładowanym silnikiem 1.5 T-GDI 177 KM i realnym spalaniem w okolicach 8,4 l/100 km w ruchu mieszanym. Oferuje bogate wyposażenie za cenę już około 115 900–129 900 zł, ale pod względem zaawansowania systemów asystujących przypomina auta sprzed kilku lat. Jeśli chcesz sprawdzić, czy T-Five pasuje do Twoich potrzeb, przeanalizuj z nami dane techniczne, wyposażenie i wady, na które wskazują użytkownicy.
Jakie są dane techniczne Forthinga T-Five?
Podstawowa wersja SUV-a Forthing opiera się na benzynowej jednostce o oznaczeniu 1.5 T-GDI. To czterocylindrowy silnik o pojemności 1499 cm³, rozwijający 177 KM mocy maksymalnej i 260 Nm momentu obrotowego. Producent deklaruje zmianę przełożeń w czasie 0,2 s i mechaniczną sprawność napędu dochodzącą do 98%, co ma przełożyć się na sprawne przyspieszanie i dobre osiągi w trasie.
Silnik współpracuje z 7‑biegową skrzynią dwusprzęgłową DCT. To przekładnia sekwencyjna, a nie klasyczna przekładnia hydrokinetyczna, choć część kierowców zwraca uwagę na wyczuwalny uślizg przy ruszaniu. Przy dynamicznym starcie w mieście przekłada się to na wyższe zużycie paliwa, zwłaszcza w korkach i przy częstych zatrzymaniach na światłach.
W katalogu średnie spalanie podawane jest na poziomie 7,4 l/100 km. Testy drogowe pokazują jednak, że realnie łatwiej zobaczyć wartości w okolicach 8,4 l/100 km w cyklu mieszanym, przy czym w trasie wynik szybko spada, a w mieście potrafi rosnąć „jak szalony”. To typowe zachowanie dla samochodu chińskiego z turbodoładowaną benzyną i automatem nastawionym na łagodny start.
Wymiary nadwozia i praktyczność
Nadwozie ma około 4,5 m długości, czyli nieco więcej niż Corolla Cross (różnica wynosi ok. 7 cm), co plasuje T-Five w segmencie kompaktowych SUV-ów. Bagażnik o pojemności 480 l pozwala na swobodne pakowanie rodziny na wyjazd, a prosta kubatura przestrzeni ładunkowej ułatwia ustawianie walizek i wózków dziecięcych.
Na tylnej kanapie znajdziesz wysoko umieszczone siedzisko z długą poduchą, dzięki czemu podróż dłuższych pasażerów jest komfortowa, a kąt zgięcia kolan – naturalny. W wielu egzemplarzach dostępne jest normalne koło zapasowe, co w 2026 roku staje się rzadkością w klasie SUV, gdzie producenci chętnie sięgają po zestawy naprawcze.
Napęd hybrydowy Forthing T-FIVE HEV
Dla osób nastawionych na niższe rachunki za paliwo przygotowano odmianę Forthing T-FIVE HEV. Tu pod maską pracuje układ 1.5T HEV e‑CVT o pojemności 1499 cm³ i mocy 170 KM. Napęd współpracuje z przekładnią e‑CVT, a marketing podkreśla oszczędność paliwa HEV i mniejszą emisję spalin, co czyni tę wersję ciekawą alternatywą dla kierowców jeżdżących głównie po mieście.
Jakie wyposażenie oferuje Forthing T-Five?
W odróżnieniu od wielu nowych SUV‑ów, konfiguracja Forthinga jest bardzo prosta – kupujesz auto z „pełnym pakietem”, a dopłacasz głównie za kolor nadwozia. Standardem jest jednostrefowa klimatyzacja, prosty tempomat bez ACC i komplet najpotrzebniejszych systemów bezpieczeństwa, choć lista bardziej zaawansowanych asystentów jest krótsza niż u europejskich rywali.
Systemy bezpieczeństwa
W ofertach leasingowych i ogłoszeniach sprzedaży pojawiają się wzmianki o takich systemach jak system monitorowania martwego pola BSD, kamery 360, elektroniczny rozdział siły hamowania, dynamiczna kontrola stabilności i system ASR z funkcją kontroli zjazdu. Do tego dochodzą poduszki boczne oraz asystent hamowania z przodu, które zwiększają bezpieczeństwo w mieście i na trasie.
Część kierowców zwraca uwagę na brak aktywnego tempomatu oraz układu start‑stop. To oznacza, że podczas podróży autostradą trzeba samodzielnie pilnować odstępu, a na światłach silnik pracuje cały czas. Dla jednych to minus, dla innych – świadomy powrót do prostszej, mniej ingerującej elektroniki.
Multimedia i łączność
Na pokładzie znajduje się ekran multimedialny z obsługą Apple CarPlay i Android Auto, ale przewodową. Samochód nie ma bezprzewodowego Apple CarPlay ani Android Auto bezprzewodowego, co producent próbował nadrobić zewnętrznym modułem Wizcar wpinanym w USB. Kierowcy, którzy oczekują integracji smartfona „bez kabli”, odbierają takie doraźne rozwiązanie jako półśrodek.
Zamiast wirtualnego kokpitu rodem z segmentu premium, za kierownicą pracuje prosty wyświetlacz za kierownicą. Niektórzy recenzenci porównują go do „radiobudzika sprzed 15 lat”, ale jednocześnie przyznają, że czytelność podstawowych danych jest w porządku. T-Five nie goni za efekciarską grafiką, raczej stawia na funkcję.
Klimatyzacja i komfort podróży
Jednym z częściej krytykowanych elementów jest panel klimatyzacji. Jest umieszczony nisko, wyświetlacz bywa słabo widoczny, a w trybie automatycznym nawiew nie zawsze zachowuje się logicznie – szczególnie przy wilgotnej pogodzie. W mżawce i przy temperaturach około zera kierowcy często wykorzystują tryb nadmuchu na przednią szybę w trybie ciągłym, by ograniczyć parowanie.
Forthing T-Five łączy proste, czasem archaiczne rozwiązania – jak ręczne sterowanie nawiewem czy brak start‑stop – z wyposażeniem, które obejmuje kamery 360, monitorowanie martwego pola BSD i pełen pakiet poduszek powietrznych.
Jak Forthing T-Five wypada w codziennej jeździe?
Na co dzień T-Five zachowuje się jak typowy przedstawiciel segmentu SUV nadwozie. Wysoka pozycja za kierownicą, dobra widoczność i miękko zestrojone zawieszenie sprawiają, że auto naturalnie wpisuje się w wymagania kierowców, którzy spędzają dużo czasu w mieście i na drogach ekspresowych. Jednocześnie charakter jazdy bliższy jest europejskim modelom sprzed kilku lat niż najnowszym konstrukcjom z 2026 roku.
Zawieszenie i prowadzenie
W licznych testach powtarza się schemat: samochody określane zbiorczo jako samochód chiński mają miękkie zawieszenie, które w zakrętach pozwala nadwoziu na wyraźne wychylenia, a na poprzecznych nierównościach potrafi być zaskakująco twarde. T-Five nie jest wyjątkiem. Komfort poprawiają tu wysokoprofilowe opony Atlas, dobrze tłumiące uskoki i krótkie nierówności, ale osoby nastawione na sportową jazdę mogą poczuć rozczarowanie.
Układ kierowniczy w trybie komfortowym jest lekki, co ułatwia parkowanie i manewry w mieście. Niektórzy recenzenci oczekiwali większego oporu i sugerowali jazdę w trybie jazdy Sport, gdzie wspomaganie jest słabsze. Inni doceniają łatwość obracania wieńca i na co dzień pozostają w ustawieniu komfortowym.
Tryby jazdy i charakter napędu
Samochód korzysta z trzech trybów jazdy: standard, economy i sport. W ekonomicznym napęd szybko wrzuca wyższe biegi, co obniża obroty i spalanie, ale może pogłębiać wrażenie ospałości przy nagłym dodaniu gazu. W sportowym reakcja na pedał przyspieszenia jest żywsza, a skrzynia DCT chętniej utrzymuje wyższe obroty, choć kosztem zużycia paliwa.
Typowa charakterystyka to dość mocny, ale zamulony silnik przy starcie i wyprzedzaniu. Po osiągnięciu prędkości autostradowej auto bez problemu ją utrzymuje, a hałas w kabinie pozostaje na akceptowalnym poziomie. To nie jest konkurent Ford Focus RS, lecz SUV do spokojnej, zachowawczej jazdy.
Jakość wnętrza i materiały
We wnętrzu od razu widać, gdzie producent szukał oszczędności. Dominują plastiki, w tym plastikowe wykończenie z udawaną nitką, imitujące przeszycia tapicerskie. Na kierownicy znalazły się srebrne panele na kierownicy z licznymi zaślepkami, a konsolę środkową zdobi spora ilość lakieru piano black, który dobrze prezentuje się w salonie, ale łatwo się rysuje i łapie odciski palców.
Mimo to projekt deski rozdzielczej jest czytelny, a ergonomia przycisków – poprawna. Wrażenia zapachowe są typowe dla nowych aut, a opinie o „chemicznym aromacie” pojawiają się raczej sporadycznie. W codziennej eksploatacji kierowca częściej zwraca uwagę na przestrzeń i praktyczne schowki niż na twardość plastików.
Ile kosztuje Forthing T-Five w 2026 roku?
W 2026 roku w ogłoszeniach i oficjalnych materiałach spotkasz dwa poziomy cenowe. Część dealerów podaje klasyczną cenę katalogową około 129 900 zł za benzynową wersję T-Five, inni komunikują promocyjną kwotę od 115 900 PLN brutto za dobrze wyposażone egzemplarze. Hybrydowy Forthing T-FIVE HEV startuje w materiałach marketingowych od około 135 900 PLN brutto.
Zakres dopłat jest ograniczony. Za jednowarstwowy lakier metalizowany trzeba zapłacić ok. 2900 zł, a za dwukolorowe nadwozie – około 5400 zł. Brak możliwości wyboru pakietów technicznych i komfortowych odzwierciedla strategię marki: ma być prosto, kompletne wyposażenie ma wchodzić w standard, a klient decyduje głównie o kolorze.
Porównanie cen T-Five i T-FIVE HEV
Różnica między klasyczną benzyną a hybrydą sięga w materiałach producenta ok. 20 tys. zł. Benzynowy T-Five 1.5T GDI 177KM 7DCT pojawia się w cennikach flotowych również jako auto od 109 500 zł netto, podczas gdy hybrydowy 1.5T HEV e‑CVT utrzymuje się na wyższej półce cenowej. Na rynku ogłoszeń znajdziesz też auta demo z niewielkim przebiegiem i rabatami na poziomie 11 000–20 000 zł, a w przypadku rocznika 2025 trafiają się oferty „rabat 20 000 PLN” czy „wyprzedaż rocznika 2025”.
| Wariant | Przybliżona cena startowa | Napęd |
| T-Five 1.5T GDI 177 KM 7DCT | ok. 115 900–129 900 zł brutto | Benzyna, automat DCT |
| Forthing T-FIVE HEV 170 KM | ok. 135 900 zł brutto | Hybryda 1.5T HEV e-CVT |
| Leasingowy T-Five (oferty flotowe) | od 109 500 zł netto | Benzyna 1.5T GDI, 177 KM |
Jakie są opinie o Forthingu T-Five?
Oceny T-Five są zróżnicowane, ale spójny wniosek przewija się w wielu testach: to auto średnie za niewielkie pieniądze. Nie jest to SUV, który „zmienia zasady gry”, lecz raczej rozsądna propozycja dla kierowców szukających dużej ilości miejsca i kompletnego wyposażenia w budżecie do około 130 tys. zł.
Co kierowcy chwalą?
Wśród plusów często pojawia się odważna stylistyka inspirowana marką Lamborghini – szczególnie przodem przypominającym Lamborghini Urus. Auto przyciąga spojrzenia, wyróżnia się na tle konkurentów z logo MG, Beijing czy Omoda marka. Użytkownicy chwalą też przestronność, wysoki komfort na tylnej kanapie, duży bagażnik 480 l i fakt, że nawet podstawowe egzemplarze mają bogate wyposażenie.
Pod względem trwałości wielu kierowców zakłada czas użytkowania 3–4 lata, co przy gwarancji 5 lat (część ogłoszeń mówi wprost o limicie 5 lat / 150 000 km) wydaje się rozsądnym scenariuszem. W takim okresie mniejsze znaczenie ma jeszcze nie w pełni ukształtowana obsługa posprzedażna i pytanie, jak długo marka utrzyma się na rynku Polska rynek.
Na co użytkownicy narzekają?
Lista zarzutów dotyczy przede wszystkim detali. Często wymieniane są twarde plastiki, plastikowe wykończenie z udawaną nitką, mało intuicyjny panel klimatyzacji, brak bezprzewodowego Apple CarPlay, brak aktywnego tempomatu oraz mocno uśredniony charakter jazdy. Uwagę zwraca też różnica między spalaniem katalogowym 7,4 l/100 km a realnym wynikiem około 8,4 l/100 km.
Forthing T-Five to SUV z silnikiem 1.5 T-GDI 177 KM, bagażnikiem 480 l i gwarancją 5 lat, który zbiera opinie „średni, ale uczciwie wyceniony” – szczególnie przy cenach startujących w okolicach 115 900–129 900 zł.
Na tle marek takich jak Hyundai marka, Toyota marka czy koncern Stellantis, T-Five przegrywa doświadczeniem rynkowym i dopracowaniem szczegółów, ale odbija to sobie niższą ceną i bogatszym wyposażeniem bazowym. W bezpośrednim porównaniu z innymi chińskimi SUV‑ami – MG marka, Beijing marka, Omoda marka – wypada „po prostu przeciętnie”, z jedną mocną kartą: wyglądem.
Dla kogo Forthing T-Five ma sens?
Dla kierowcy, który szuka nowego, przestronnego SUV‑a z pełną gwarancją, nie zamierza trzymać auta dłużej niż pięć lat i nie oczekuje najnowocześniejszych systemów wsparcia, Forthing T-Five może być atrakcyjną opcją. Osoby, które stawiają na minimalne spalanie, rozbudowaną elektronikę pokładową, rozbudowany serwis i silną markę, częściej wybiorą hybrydę znanego producenta lub droższy model z segmentu premium.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Jakie są podstawowe osiągi silnika Forthing T‑Five 1.5 T‑GDI?
To turbodoładowana jednostka 1,5 l o mocy 177 KM i 260 Nm momentu obrotowego, współpracująca z 7‑biegowym DCT, co zapewnia sprawne przyspieszanie i dobre osiągi w trasie.
Jakie jest rzeczywiste spalanie T‑Five w mieszanym cyklu?
Testy drogowe wskazują na około 8,4 l/100 km w cyklu mieszanym, podczas gdy katalogowo podawane jest 7,4 l/100 km.
Ile ma bagażnik i czy wnętrze jest praktyczne dla rodziny?
Bagażnik ma 480 l pojemności, a przestrzeń ładunkowa jest prosta do wykorzystania, co ułatwia pakowanie walizek i wózków.
Jakie są wady wyposażenia elektronicznego i asystentów kierowcy?
Samochód ma podstawowe systemy bezpieczeństwa, ale brakuje aktywnego tempomatu i bezprzewodowego Apple CarPlay/Android Auto, a lista zaawansowanych asystentów jest krótsza niż u europejskich konkurentów.
Czym różni się wersja HEV od benzynowej T‑Five?
Wersja HEV wykorzystuje układ 1.5T HEV z e‑CVT o mocy 170 KM i jest promowana jako oszczędniejsza i mniej emisyjna opcja, szczególnie dla jazdy miejskiej.
Jakie są opinie użytkowników na temat jakości wnętrza?
Kierowcy wskazują na oszczędności w postaci twardych plastików i łatwo rysującego się lakieru piano black, choć ergonomia i miejsca na przedmiocie są oceniane jako poprawne.
Jaka jest cena T‑Five w 2026 roku i ile kosztuje dopłata za lakier?
Ceny benzynowej wersji mieszczą się w przedziale około 115 900–129 900 zł brutto, a metalizowany lakier kosztuje około 2900 zł, natomiast dwukolorowe nadwozie ok. 5400 zł.
Dla kogo Forthing T‑Five będzie dobrym wyborem?
To sensowna propozycja dla osób szukających przestronnego, dobrze wyposażonego SUV‑a w budżecie do ~130 tys. zł, które nie oczekują najnowszych systemów i planują krótsze użytkowanie auta.