Rozmowa podczas egzaminu

Jeśli masz pytania dotyczące egzaminów.
Regulamin forum
Przeczytaj FAQ zanim stworzysz nowy wątek!
Awatar użytkownika
Petrosdbz20
Śmiga, aż miło
Śmiga, aż miło
Posty: 140
Rejestracja: pn, 30 sie 2010, 22:25

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: Petrosdbz20 » śr, 10 lis 2010, 21:53

Najlepsze było pod koniec, jak mi zgasł przy ostatecznym parkowaniu w WORDzie, a wcześniej już zgasł na mieście. Nie wiedziałem, co będzie, ale jak zaczął o blondynce, to wiedziałem, że pozytyw będzie :D

Awatar użytkownika
BiałaDama
Moderator / Admin
Moderator / Admin
Posty: 960
Rejestracja: czw, 18 gru 2008, 12:25

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: BiałaDama » śr, 10 lis 2010, 22:04

Blondynka jako zapowiedź dobrej nowiny, no no.

Awatar użytkownika
Petrosdbz20
Śmiga, aż miło
Śmiga, aż miło
Posty: 140
Rejestracja: pn, 30 sie 2010, 22:25

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: Petrosdbz20 » śr, 10 lis 2010, 23:19

To był wyjątek, bo zwykle nie zapowiada to nic dobrego ;p
Znam taką jedną, która łamie wszelkie granice głupoty :D

Awatar użytkownika
BiałaDama
Moderator / Admin
Moderator / Admin
Posty: 960
Rejestracja: czw, 18 gru 2008, 12:25

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: BiałaDama » śr, 10 lis 2010, 23:21

Ach tak? Racja. Pozdrowienia od blondynki :]

Awatar użytkownika
Petrosdbz20
Śmiga, aż miło
Śmiga, aż miło
Posty: 140
Rejestracja: pn, 30 sie 2010, 22:25

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: Petrosdbz20 » czw, 11 lis 2010, 0:14

Domyślam się ;p
Ale przecież to tylko żarty :D

shadness
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 2
Rejestracja: czw, 11 lis 2010, 21:26

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: shadness » czw, 11 lis 2010, 21:39

Ja może nie będe miała problemu z rozmową, bo jakoś nie odczuwam potrzeby dyskusji z egzaminatorem ale nie wiem jak poradzę sobię z powstrzymywaniem się od śpiewania... jakiś taki mam odruch bezwarunkowy podczas jazdy samochodem ;D

Awatar użytkownika
Shunkiano
Wlecze się w ogonie
Wlecze się w ogonie
Posty: 76
Rejestracja: czw, 30 wrz 2010, 11:26

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: Shunkiano » czw, 11 lis 2010, 21:48

Ja jestem gaduła jakich mało, ale cały egzamin nie wydałem z Siebie ani słowa jedynie pytałem jak niedosłyszałęm polecenia :)

shadness
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 2
Rejestracja: czw, 11 lis 2010, 21:26

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: shadness » czw, 11 lis 2010, 22:15

Shunkiano pisze:Ja jestem gaduła jakich mało, ale cały egzamin nie wydałem z Siebie ani słowa jedynie pytałem jak niedosłyszałęm polecenia :)

ja też jestem gaduła a w sytuacjach stresowych włącza mi się właśnie głupawka typu śpiewanie ;P
ciężko to widze bo nie chcę zeby egzaminator pomyślał ze może go olewam...ja po prostu tak mam ;]

Awatar użytkownika
kwachu
Pędzi prosto
Pędzi prosto
Posty: 348
Rejestracja: czw, 16 wrz 2010, 17:08

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: kwachu » czw, 11 lis 2010, 22:47

Podczas egzaminu myślałem że umrę z nudów. Egzaminator nie zadał mi żadnego pytania, jedynie suche polecenia typu: prawo, lewo na rondzie w kierunku x. Dopiero po egzaminie pomyślałem, że mogłem się go spytać, czy mogę włączyć radio.

Awatar użytkownika
Shunkiano
Wlecze się w ogonie
Wlecze się w ogonie
Posty: 76
Rejestracja: czw, 30 wrz 2010, 11:26

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: Shunkiano » czw, 11 lis 2010, 22:51

shadness pisze:
Shunkiano pisze:Ja jestem gaduła jakich mało, ale cały egzamin nie wydałem z Siebie ani słowa jedynie pytałem jak niedosłyszałęm polecenia :)

ja też jestem gaduła a w sytuacjach stresowych włącza mi się właśnie głupawka typu śpiewanie ;P
ciężko to widze bo nie chcę zeby egzaminator pomyślał ze może go olewam...ja po prostu tak mam ;]


Ja mam podobnie tylko że nie śpiewam a zaczynam gadać śmieszne rzeczy. Kiedyś jak oddawałem krew to jak ze stresu zacząłem beke kręcić to babki w krwiobusie się popłakały ze śmiechu i mi krwi nie mogła pobrać jedna :D

Awatar użytkownika
Hipek_01
Moderator / Admin
Moderator / Admin
Posty: 2146
Rejestracja: śr, 19 lis 2008, 10:39

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: Hipek_01 » czw, 11 lis 2010, 23:54

Generalnie egzamin nie jest do pogaduszek. Ja na moim nie rozmawiałem i jakoś nie miałem potrzeby dyskutować.

Shavena
Ledwo się telepie
Ledwo się telepie
Posty: 14
Rejestracja: pn, 11 paź 2010, 20:05

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: Shavena » pt, 12 lis 2010, 10:21

Ja na moim egzaminie także nie rozmawiałam. Egzaminator tylko mówił gdzie jechać. Nawet gdyby chciał rozmawiać to wątpię czy ja byłabym w stanie prowadzić jakąkolwiek konwersację, ponieważ wolałam się maksymalnie skupić na jeździe.

Awatar użytkownika
szofer
Pędzi prosto
Pędzi prosto
Posty: 382
Rejestracja: pt, 27 mar 2009, 23:56

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: szofer » pt, 12 lis 2010, 11:42

Nie rozumiem was, co takiego trudnego jest w jednoczesnym rozmawianiu i prowadzeniu auta?

Shavena
Ledwo się telepie
Ledwo się telepie
Posty: 14
Rejestracja: pn, 11 paź 2010, 20:05

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: Shavena » pt, 12 lis 2010, 11:56

szofer, nie chodzi o to, że jest w tym coś trudnego, tylko o to żeby się maksymalnie skoncentrować na egzaminie. No i oczywiście dochodzi jeszcze stres, którego podczas normalnej jazdy nie ma, a na egzaminie owszem. Teraz jeżdżąc autem to prawie zawsze z kimś rozmawiam, albo podśpiewuje sobie. Ale na egzaminie wolałam nie rozmawiać, a jakby nawet to o czym? "Jaką piękną mamy dziś pogodę?" :)

Awatar użytkownika
Shunkiano
Wlecze się w ogonie
Wlecze się w ogonie
Posty: 76
Rejestracja: czw, 30 wrz 2010, 11:26

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: Shunkiano » pt, 12 lis 2010, 15:09

Shavena pisze:szofer, nie chodzi o to, że jest w tym coś trudnego, tylko o to żeby się maksymalnie skoncentrować na egzaminie. No i oczywiście dochodzi jeszcze stres, którego podczas normalnej jazdy nie ma, a na egzaminie owszem. Teraz jeżdżąc autem to prawie zawsze z kimś rozmawiam, albo podśpiewuje sobie. Ale na egzaminie wolałam nie rozmawiać, a jakby nawet to o czym? "Jaką piękną mamy dziś pogodę?" :)


Rozmawiać możesz o wszystkim, od pogody poprzez kolor samochodu na sytuacji na drodze kończąc. Jeśli chodzi o stres to większość osób dzięki rozmowie pozbywa się stresu nie tracąc przy tym koncentracji.

Awatar użytkownika
Petrosdbz20
Śmiga, aż miło
Śmiga, aż miło
Posty: 140
Rejestracja: pn, 30 sie 2010, 22:25

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: Petrosdbz20 » pt, 12 lis 2010, 17:32

Shunkiano pisze:Rozmawiać możesz o wszystkim, od pogody poprzez kolor samochodu na sytuacji na drodze kończąc.

No to akurat byłby ryzykowny temat, bo można się łatwo w słowach poplątać a egzaminator może różnie to odebrać.

Awatar użytkownika
Shunkiano
Wlecze się w ogonie
Wlecze się w ogonie
Posty: 76
Rejestracja: czw, 30 wrz 2010, 11:26

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: Shunkiano » pt, 12 lis 2010, 17:46

Przez "Sytuacje na drodze" miałem na myśli rozmowe o kierowcach śpieszących się, o drogach o innych kierowcach typu "Ale sie ludzie dzisiaj szpiesza" itp.

Shavena
Ledwo się telepie
Ledwo się telepie
Posty: 14
Rejestracja: pn, 11 paź 2010, 20:05

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: Shavena » pt, 12 lis 2010, 18:14

Shunkiano pisze:
Shavena pisze:szofer, nie chodzi o to, że jest w tym coś trudnego, tylko o to żeby się maksymalnie skoncentrować na egzaminie. No i oczywiście dochodzi jeszcze stres, którego podczas normalnej jazdy nie ma, a na egzaminie owszem. Teraz jeżdżąc autem to prawie zawsze z kimś rozmawiam, albo podśpiewuje sobie. Ale na egzaminie wolałam nie rozmawiać, a jakby nawet to o czym? "Jaką piękną mamy dziś pogodę?" :)


Rozmawiać możesz o wszystkim, od pogody poprzez kolor samochodu na sytuacji na drodze kończąc. Jeśli chodzi o stres to większość osób dzięki rozmowie pozbywa się stresu nie tracąc przy tym koncentracji.


No jasne, zacznę mówić "piękny ma pan kolor samochodu", albo "ojej, ten remont drogi trwa strasznie długo". Moim zdaniem, zadaniem zdającego jest skupienie się na jeździe i poleceniach egzaminatora, a nie gadanie o pierdołach. Jasne, jak egzaminator o coś zapyta, to wypada odpowiedzieć i wtedy może się rozwinąć konwersacja. Jednak po co samemu zaczynać rozmowę? Egzaminator może źle zrozumieć twoje intencje i np. uznać, że się podlizujesz, albo coś w tym stylu (nie mówię, iż w każdym wypadku tak pomyśli, ale może tak pomyśleć). I nie, u mnie rozmowa nie sprawia, że jestem mniej zestresowana.

Awatar użytkownika
Hipek_01
Moderator / Admin
Moderator / Admin
Posty: 2146
Rejestracja: śr, 19 lis 2008, 10:39

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: Hipek_01 » pt, 12 lis 2010, 23:42

Kolejny temat czyszczę. Czy możecie (proszę!) spamować we własnym zakresie (na priv, na przykład)?

Porsche_lover
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 9
Rejestracja: sob, 05 mar 2011, 0:45

Re: Rozmowa podczas egzaminu

Postautor: Porsche_lover » sob, 05 mar 2011, 1:20

ja ze swoim gadalem niemal cala droge :) Widzial, ze jade pewnie, do tego mam podzielna uwage i to chyba duzo dalo. Powiem, ze jak sie z nim gada, to czuje sie wieksza pewnosc w temacie swoich manewrow - odpowiada spokojnym glosem, czyli podoba mu sie moja jazda. Ogolnie milo wspominam egzamin :)


Wróć do „Pytania do Egzaminatora”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider] i 1 gość