Nie wyczułam obrotów silnika

Jeśli masz pytania dotyczące egzaminów.
Regulamin forum
Przeczytaj FAQ zanim stworzysz nowy wątek!
Awatar użytkownika
Gngr Dogg
Pędzi prosto
Pędzi prosto
Posty: 318
Rejestracja: pt, 03 paź 2008, 20:26

Postautor: Gngr Dogg » sob, 14 mar 2009, 11:47

Więc głowa do góry, następnym razem będzie dobrze ;)

karina
Ledwo się telepie
Ledwo się telepie
Posty: 17
Rejestracja: czw, 19 lut 2009, 19:16

Postautor: karina » sob, 21 mar 2009, 11:41

Nookie pisze:Jak nie zna się samochodu i nie ma wyczutego sprzęgła dobrze jest ruszyć na półsprzęgle. Na łuku tym bardziej powinno stosować się tę zasadę - lekko popuszczamy sprzęgło aż samochód zacznie się toczyć i nie ma prawa nam zgasnąć silnik.


Ja właśnie przez taką jazdę zawaliłam. Na półsprzęgle mi dwa razy zgasł na łuku - i resztę nerwy zrobiły. Powinnam bardziej gazować :D

Usagi Tsukino - nie przejmuj się. Ja wczoraj zdałam. Tym razem trafiłam na auto w tak świetnym stanie technicznym, że aż mi było nieswojo je prowadzić.

A nerwy wiadomo :( Trzymam kciuki.

clomlam
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 2
Rejestracja: pn, 26 mar 2012, 19:15

Re: Nie wyczułam obrotów silnika

Postautor: clomlam » pn, 26 mar 2012, 20:27

Wszystko zależy od wyczucia sprzęgła. Trzeba po prostu ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. [ciach]

Dziękujemy za reklamę.

Awatar użytkownika
BiałaDama
Moderator / Admin
Moderator / Admin
Posty: 960
Rejestracja: czw, 18 gru 2008, 12:25

Re: Nie wyczułam obrotów silnika

Postautor: BiałaDama » pn, 26 mar 2012, 20:33

Rychło w czas, biorąc pod uwagę, że autorka zdawała egzaminw 2008 r. i pewnie dawno zapomniała co to problemy z ruszaniem ;)
Ale może komuś kiedyś się przyda.

Krzycho92
Gna przed wszystkimi
Gna przed wszystkimi
Posty: 627
Rejestracja: pt, 08 paź 2010, 12:56

Re: Nie wyczułam obrotów silnika

Postautor: Krzycho92 » pn, 26 mar 2012, 20:45

Pamiętam jak to było za młodu...te kangurki...ehh.

netsatan
Pędzi prosto
Pędzi prosto
Posty: 404
Rejestracja: pt, 31 gru 2010, 0:27

Re: Nie wyczułam obrotów silnika

Postautor: netsatan » pn, 26 mar 2012, 22:31

No, stary chłop z Ciebie teraz - dobrze, że pamięć nie zawodzi i jeszcze pamiętasz jak to było rok temu. :)

Krzycho92
Gna przed wszystkimi
Gna przed wszystkimi
Posty: 627
Rejestracja: pt, 08 paź 2010, 12:56

Re: Nie wyczułam obrotów silnika

Postautor: Krzycho92 » wt, 27 mar 2012, 0:01

Rok temu? :hahaha: Mój drogi, zaczynałem od podstawówki pierwsze kroki za kierownicą :P

lukasz89osw
Śmiga, aż miło
Śmiga, aż miło
Posty: 205
Rejestracja: śr, 28 maja 2008, 12:10

Re: Nie wyczułam obrotów silnika

Postautor: lukasz89osw » wt, 27 mar 2012, 11:46

Efekty tego było widać jakiś czas temu ;) Hydrant [*] :(

Krzycho92
Gna przed wszystkimi
Gna przed wszystkimi
Posty: 627
Rejestracja: pt, 08 paź 2010, 12:56

Re: Nie wyczułam obrotów silnika

Postautor: Krzycho92 » wt, 27 mar 2012, 12:54

Tutaj związku nie widzę.

lukasz89osw
Śmiga, aż miło
Śmiga, aż miło
Posty: 205
Rejestracja: śr, 28 maja 2008, 12:10

Re: Nie wyczułam obrotów silnika

Postautor: lukasz89osw » wt, 27 mar 2012, 12:57

A ja widzę :)

Awatar użytkownika
martynka_kru
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 9
Rejestracja: pt, 20 kwie 2012, 9:02

Re: Nie wyczułam obrotów silnika

Postautor: martynka_kru » pt, 20 kwie 2012, 9:12

na egzaminie mialam wlasnie ten problem, nie wyczulam w aucie nie tylko obrotow, ale i wszystkiego,
na kursie jezdzilam 3 roznymi samochodami, wsiadalam tez za kierownice auta rodzicow...

ale ten egzaminacyjny mnie zaskoczyl, jest jakis szybki sposob zeby sprawdzic np czulosc sprzegla?
ale oczywiscie taki zeby auto nie zgaslo ;)

Krzycho92
Gna przed wszystkimi
Gna przed wszystkimi
Posty: 627
Rejestracja: pt, 08 paź 2010, 12:56

Re: Nie wyczułam obrotów silnika

Postautor: Krzycho92 » pt, 20 kwie 2012, 11:44

jest jakis szybki sposob zeby sprawdzic np czulosc sprzegla?
ale oczywiscie taki zeby auto nie zgaslo ;)

Sposób jest jeden. Jeśli go powoli wykonasz to samochód na pewno nie zgaśnie. Wciskasz sprzęgło, wrzucasz pierwszy bieg i powolutku puszczasz sprzęgło (nie dodając gazu). Jeśli dotrzesz do momentu gdy wyczujesz, że samochód "chce" już ruszać z miejsca to to jest ten moment kiedy sprzęgło bierze. Jeśli będziesz (ale cały czas powolutku) puszczać sprzęgło to w końcu samochód ruszy i będzie się toczył. Sposób ten jedynie raczej nie działa pod górkę, bo wtedy jest możliwość, że bez dodania gazu samochód po prostu zgaśnie. Natomiast żeby już odruchem bezwarunkowym wyczuć sprzęgło to musisz trochę pojeździć, wtedy już nie będziesz myśleć gdzie jest ten moment brania sprzęgła, tylko będziesz po prostu nim sprawnie operować :)

netsatan
Pędzi prosto
Pędzi prosto
Posty: 404
Rejestracja: pt, 31 gru 2010, 0:27

Re: Nie wyczułam obrotów silnika

Postautor: netsatan » pt, 20 kwie 2012, 11:53

To jest właśnie głupota egzaminów na prawo jazdy, bo takiej metody nie ma. Niestety, nawet jeśli coś jest jasne dla wszystkich (czyli fakt, że możliwość zrobienia choćby 100 m samochodem, do którego wsiada się pierwszy raz bywa zbawienna), to udaje się że sprawy nie ma. Parę razy zwracałem na to uwagę w czasie rozmów z egzaminatorami WORDu - też problem widzą, ale egzamin jest rejestrowany, na kamerach musi być każdy metr.

Doświadczony kierowca wsiada i jedzie, najwyżej przypali sprzęgło, albo przybuksuje kołami - ale nie pamięta wół jak cielęciem był i masz wsiadać, jechać i nie marudzić.

Generalnie dodaj więcej gazu, trzymaj obroty na stałym poziomie (czyli jeśli w czasie popuszczania sprzęgła zaczną spadać, to dodaj więcej gazu, żeby je podnieść) - znając kursancki styl jazdy* przypalisz sprzęgło, ale nie przejmuj się, wyjdź z założenia, że to nie Twoje auto, a za naprawę już zapłaciłaś ładując pieniądze w egzamin. Może to niezbyt eleganckie rozwiązanie, ale jedyne skuteczne jakie przychodzi mi od paru lat do głowy - poza oczywistym "jeśli zacznie się dławić, dodaj gazu", ale praktyka pokazuje, że na dodanie gazu bywa już często za późno.

*nie mówię, że to coś złego, bo wynika z niedoświadczenia - każdy "świeżak" piłuje sprzęgło. ;)

(pisałem zanim Krzyś wysłał post - to nie zadziała w małym silniku benzynowym i niedoświadczonej lewej nodze, ba: wystarczy minimalne nachylenie, żeby zdechł)

Krzycho92
Gna przed wszystkimi
Gna przed wszystkimi
Posty: 627
Rejestracja: pt, 08 paź 2010, 12:56

Re: Nie wyczułam obrotów silnika

Postautor: Krzycho92 » pt, 20 kwie 2012, 12:19

jeśli w czasie popuszczania sprzęgła zaczną spadać, to dodaj więcej gazu, żeby je podnieść

Jeśli podczas ruszania obroty spadną zbyt nisko, to nawet wdepnięcie gazu w podłogę nic nie da, jeśli zostanie zrobione o ułamek sekundy za późno. Miałem tak kilka razy podczas ruszania, że już mi prawie gasł, ale wtedy po prostu dociskasz trochę sprzęgło (gaz trzymając tak jak był), obroty się podnoszą i możesz "poprawić" operację ruszenia.
ale praktyka pokazuje, że na dodanie gazu bywa już często za późno

Otóż to. Wtedy robisz jak wyżej, oczywiście jeśli zdążysz ;)

(pisałem zanim Krzyś wysłał post - to nie zadziała w małym silniku benzynowym i niedoświadczonej lewej nodze, ba: wystarczy minimalne nachylenie, żeby zdechł)

Co do niedoświadczonej lewej nogi, to się zgodzę, ale w małym benzyniaku to też działa. Prosty przykład - 0,8l pojemności, 3 cylindry, wtrysk sterowany komputerem i coś takiego jest możliwe.

Ale, ale. Z samym operowaniem sprzęgła do ruszania odnoszę się do pytania, jak szybko wyczuć sprzęgło (czyli moment, w którym zaczyna "brać"). Wiadomo, że normalnie rusza się z lekkim dodaniem gazu.


Wróć do „Pytania do Egzaminatora”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości