Jak w Waszych WORDach zachowują się egzaminatorzy?

Jeśli masz pytania dotyczące egzaminów.
Regulamin forum
Przeczytaj FAQ zanim stworzysz nowy wątek!
Awatar użytkownika
micia
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 3
Rejestracja: sob, 04 kwie 2009, 13:42

Egzaminatorzy Kalisz

Postautor: micia » sob, 04 kwie 2009, 14:01

Wszystko zależy od tego jakim człowiekiem jest pan egzaminator :)
Wczoraj miałam 5 egzamin i w końcu się udało! Trafił mi się bardzo miły pan. 2ch z pięciu egzaminatorów miałam w porządku, 3 pozostałych - bez rewelacji. Moja dobra rada - zawsze bądźcie uśmiechnięci i zróbcie dobre wrażenie, zagadnijcie do pana egzaminatora i bajabongo do przodu :) Ja wczoraj zagadałam o słoneczku i ładnej pogodzie i całkiem inaczej jechało mi się z osobą, z którą mogłam zamienić chociaż jedno czy dwa zdania niż z panem, który mówił tylko ''lewo'', ''prawo'', ''prosto'', ''zawrócić na pierwszym dozwolonym miejscu'' ;D Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
Lancer1990
Gna przed wszystkimi
Gna przed wszystkimi
Posty: 563
Rejestracja: pn, 22 wrz 2008, 21:06

Re: Egzaminatorzy Kalisz

Postautor: Lancer1990 » sob, 04 kwie 2009, 16:42

micia pisze:''zawrócić na pierwszym dozwolonym miejscu'' ;D


Mówi się przy najbliższej SPOSOBNOŚCI droga koleżanko :mrgreen:

Zawsze fajnie trafić na człowieka co cię zrozumie a nie służbistę i automat co tylko wypatruje błędu :)

Awatar użytkownika
KA$KA
Śmiga, aż miło
Śmiga, aż miło
Posty: 209
Rejestracja: ndz, 29 mar 2009, 17:53

Postautor: KA$KA » sob, 04 kwie 2009, 16:55

Egzaminatorzy nie tylko na placu 'szaleją'..
Na moim pierwszym egzaminie egzaminator z taka prędkością wjechał na łuk,że ledwo zauważyłam.. oO zium i już..
Jak jechał po mieście też nie za wolno.. ; )

Natomiast drugi jechał normalnie ; P Jak przystało na dobrego kierowcę.. ; )

Awatar użytkownika
micia
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 3
Rejestracja: sob, 04 kwie 2009, 13:42

Postautor: micia » sob, 04 kwie 2009, 22:31

Jeśli chodzi o jazdę egzaminatorów - pierwszych 4 jeździło jak piraci! Pedał w podłodze i jechana! Nie wiem co chcieli pokazać takim zachowaniem, trudno powiedzieć. Wydaje mi się, że chodziło im o pokazanie ich ''wyższości'' nad egzaminowanym :D

Tomasz
Śmiga, aż miło
Śmiga, aż miło
Posty: 156
Rejestracja: pn, 02 mar 2009, 13:25

Postautor: Tomasz » ndz, 05 kwie 2009, 8:50

micia pisze:Jeśli chodzi o jazdę egzaminatorów - pierwszych 4 jeździło jak piraci! Pedał w podłodze i jechana! Nie wiem co chcieli pokazać takim zachowaniem, trudno powiedzieć. Wydaje mi się, że chodziło im o pokazanie ich ''wyższości'' nad egzaminowanym :D


Im szybciej wrócą do WORDu\MORDu to wezmą następnego kursanta. A im więcej przeegzaminowanych to tym większa kasa. Proste. W tym wypadku powiedzenie czas to pieniądz sprawdza się w 100%.

Pozdrawiam
Tomasz

kopa009
Ledwo się telepie
Ledwo się telepie
Posty: 15
Rejestracja: pt, 24 kwie 2009, 13:12

Postautor: kopa009 » pt, 24 kwie 2009, 13:41

A gdy wracałam z egzaminatorem to jechał szybko i napewno nie 50km/h.
Ja na pierwszym egzaminie trafiłam na niezbyt miłego starszego pana ktory mi powiedzial ze on wszytkich uszczęśliwić nie może. Za drugim razem trafiłam tez na starszego pana dosc miłego i zbawnego chyba próbował rozładować nieco mój stres ale niestety a za trzecim razem trafiłam na młodego i miłego pana niestety nie poszło ale wracając wszytko mi wyjaśnił i wytłumaczył więc wiedziałam co źle zrobiłam i jak zrobić to poprawnie. Zobaczymy na kogo trafie czwartym razem :) ale co do placu to egzamniatorzy wjeżdżając na łuk robia to chyba na pełnym gazie jakby ktoś akurat przechodził to pewnie by trafił pod koła
Ostatnio zmieniony pt, 24 kwie 2009, 14:03 przez kopa009, łącznie zmieniany 2 razy.

conder
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 1
Rejestracja: śr, 20 maja 2009, 1:23

Postautor: conder » śr, 20 maja 2009, 1:29

w Bielsku to zależy. Zdawałem 4 razy. Pierwszy egzaminator nieprzyjemny bardzo. Drugiego w ogóle nie poznałem, bo mnie oblał bardzo szybko, trzeci spoko, a czwarty to fenomen-pozytyw :) ale prawda jest taka, że 99% egzaminatorów którzy zaliczą exama jest spoko, bo kazdy sie cieszy. Ten ostatni był super, przegadałem z nim prawie cały egzamin, pytał sie o mature, studia, hobby itp :)

Awatar użytkownika
KA$KA
Śmiga, aż miło
Śmiga, aż miło
Posty: 209
Rejestracja: ndz, 29 mar 2009, 17:53

Postautor: KA$KA » śr, 20 maja 2009, 17:21

A powiedzcie mi moi drodzy czy grzecznie jest, kiedy ktoś jeździ po mieście tym paskudnym egzaminacyjnym Puntem a egzaminator obok leży rozwalony 'jak świnia' ? Ostatnio widziałam jak byłam w Jastrzębiu.. Chłopak aż się trzepał z nerwów a ten jak na wakacjach.. Tylko browara w ręce mu brakowało.. oO
Dla mnie to niest nie do pomyślenia.. Skoro egzaminatorzy wymagają od kursantów/egzaminowanych szacunku i dobrego zachowania dlaczego sami się zachowują inaczej ? Myślałam,że to działa w obie strony..

Awatar użytkownika
Hipek_01
Moderator / Admin
Moderator / Admin
Posty: 2146
Rejestracja: śr, 19 lis 2008, 10:39

Postautor: Hipek_01 » śr, 20 maja 2009, 18:08

Ka$ka, trudno wymagać, żeby każdy egzaminator (którym żeby zostać wielkich wymagań spełniać nie trzeba) z kilkuletnim stażem nie wypalił się zawodowo. Wiadomo, że jest to egzamin państwowy i powinien wymagać zachowania jakichś form, ale niektórzy egzaminatorzy zapewnie przychodzą do pracy nie jako funkcjonariusze państwowi (czy jakby ich tam zwać), ale po prostu, jako robole. Przychodzi odsiedzieć swoje i spada do domu.

A może np. miał problemy z plecami? Jeden z moich kolegów w poprzedniej pracy miał problemy z kręgosłupem i gdy go bolało, prawie leżał na fotelu, bo wtedy ból znikał.

Awatar użytkownika
mckarolcia
Śmiga, aż miło
Śmiga, aż miło
Posty: 250
Rejestracja: ndz, 22 mar 2009, 22:23

Postautor: mckarolcia » czw, 21 maja 2009, 18:02

U mnie w Wordzie to starsi panowie jeśli chodzi o wygląd to wyglądają bardzo schludnie. Elegancka koszula i niektórzy krawat. Ale jeśli chodzi o zachowanie ... to jeszcze nie miałam tej "przyjemności" żeby poznać:P

A dzisiaj mijając setke egzaminów na ulicy niektórzy egzaminatorzy uśmiechali się w samochodzie i rozmawiali z egzaminowanym :P aż byłam bardzo zaskoczona :) MOże to ten piękny dzień tak na nich zadziałał:P

Awatar użytkownika
KA$KA
Śmiga, aż miło
Śmiga, aż miło
Posty: 209
Rejestracja: ndz, 29 mar 2009, 17:53

Postautor: KA$KA » czw, 21 maja 2009, 19:57

Hipek rozumiem co masz na myśli..i wiem,że tak jest.. i to nie tylko w Jatrzębiu,ale wszędzie.. Chodzi mi o to,że nikt go do tej pracy (chyba) nie zmusza.. I powinien polubić to,co robi (jeżeli nie lubi i zmusza się do 'odwalania swojego').. Każdy powinien robić swoje z pasją..albo czerpać z tego jakąkolwiek przyjemność.. Nie mam tu na myśli,że panu egzaminatorowi ulży po ciężkim dniu,jak obleje XX kandydatów na kierowców.. ; P
No ale chyba w każdej pracy każdemu się zdarzają lepsze i gorsze dni.. ; P

Awatar użytkownika
GrzegorzPPP
Mknie razem z wiatrem
Mknie razem z wiatrem
Posty: 1583
Rejestracja: pt, 08 sie 2008, 15:17

Postautor: GrzegorzPPP » czw, 21 maja 2009, 22:31

Prace to można lubić przez kilka miesięcy, po 20 latach się jej nienawidzi jaka by nie była :)

Awatar użytkownika
mckarolcia
Śmiga, aż miło
Śmiga, aż miło
Posty: 250
Rejestracja: ndz, 22 mar 2009, 22:23

Postautor: mckarolcia » czw, 21 maja 2009, 23:44

A mi się moja praca znudziła po 2 tygodniach.

Jesli komus sie praca znudzila to nalezy ja zmienic a nie sie meczyc nie widomo po co.

Awatar użytkownika
Hipek_01
Moderator / Admin
Moderator / Admin
Posty: 2146
Rejestracja: śr, 19 lis 2008, 10:39

Postautor: Hipek_01 » pt, 22 maja 2009, 9:09

McKarolcia, mi jedna moja praca nie znudziła się przez trzy lata, druga, którą mam równolegle, przez półtora roku. Można, tylko trzeba z pasją :)

A jaka pasja towarzyszy egzaminowaniu? ;)

Awatar użytkownika
BiałaDama
Moderator / Admin
Moderator / Admin
Posty: 960
Rejestracja: czw, 18 gru 2008, 12:25

Postautor: BiałaDama » pt, 22 maja 2009, 9:24

mckarolcia pisze:
Jesli komus sie praca znudzila to nalezy ja zmienic a nie sie meczyc nie widomo po co.


Jeśli chodzi o egzaminatorów to nie chodzi o znudzenie, ale raczej o wypalenie zawodowe. Jest to jeden z zawodów najbardziej narażonych na stres. I wcale się temu nie dziwię.

Można kochać swoją pracę i chcieć ją robić do końca życia, ale i to nie daje pewności, że stres nie dopadnie.

A co do bycia miłym egzaminatorem na egzaminie. Myślicie, ze jest łatwo- polubisz jakąś osobę, żartuje Ci w czasie drogi a tu nagle robi głupi błąd i musisz ją oblać? Przecież to wykańcza psychicznie.... Wydaje mi się, że to dlatego niektórzy wolą nie zbliżać się emocjonalnie do egzaminowanych. Żeby zachować ten dystans.

Awatar użytkownika
KA$KA
Śmiga, aż miło
Śmiga, aż miło
Posty: 209
Rejestracja: ndz, 29 mar 2009, 17:53

Postautor: KA$KA » pt, 22 maja 2009, 9:40

Hipek_01 pisze:A jaka pasja towarzyszy egzaminowaniu? ;)

Można po prostu lubić to,co się robi..bez konkretnych powodów.. ; P
Rozmawałąmz moim drugim egzaminatorem o tym i powiedział mi,że po prostu lubi to co robi i nie wykonuje swojej pracy na siłę.. ; P

BiałaDama pisze:Myślicie, ze jest łatwo- polubisz jakąś osobę, żartuje Ci w czasie drogi a tu nagle robi głupi błąd i musisz ją oblać? Przecież to wykańcza psychicznie.... Wydaje mi się, że to dlatego niektórzy wolą nie zbliżać się emocjonalnie do egzaminowanych. Żeby zachować ten dystans.

Może masz rację.. ; )

Awatar użytkownika
Hipek_01
Moderator / Admin
Moderator / Admin
Posty: 2146
Rejestracja: śr, 19 lis 2008, 10:39

Postautor: Hipek_01 » pt, 22 maja 2009, 10:38

Ja akurat nie miałbym problemu z tym: trudno, jest się miłym dla człowieka, to może i lepiej, niech się odstresuje, a jeśli trzeba oblać... cóż, taka praca, od tego jestem.
Podobnie mają kanary: ciężko jest pracować, jako osoba, której wszyscy nie znoszą: trudno, mogę być miłym, uśmiechniętym, ale przepisy to przepisy, co biedak ma zrobić? Już lepiej w takich pracach być miłym człowiekiem, część ludzi nie będzie miała pretensji.

ro-bi
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 4
Rejestracja: wt, 23 cze 2009, 17:59

j/w

Postautor: ro-bi » wt, 23 cze 2009, 18:10

Witam:)
Cały przebieg egzaminu jest nagrywany (najczęściej 4 kamery i mikrofon) jeżeli ktoś czuje się poruszony użytymi w stosunku do niego słowami powinien złożyć stosowną skargę do czego zachęcam. Co do szanowania zasad ruchu przez egzaminatorów to przypomnę tylko że jeśli jeżeli >po przesiadce< egzaminator nie wyłączy urządzenia nagrywającego (co jednak ma miejsce bardzo bardzo rzadko) możecie także poskarżyć się na jego przekroczenia przepisów i jego przełożony jest zobowiazany do wyciągnięcia konsekwencji. jesli jednak urządzenie nie rejestruje już przejazdu to nie ma to sensu. Ciekawostką: egzaminator siadając za kierownicą powinien zasłonić L-kę na dachu gdyż jest ona zarezerwowana tylko dla kursanta i zdającego za jazdę z L-ką może zapłacić mandat (100zl) niestety nie przewiduje się pkt. karnych.
zachęcam do pisania odwołań na przebieg i wynik egzaminu jeśli macie powody i podstawy to z biegiem czasu sprawi że będą musieli Was szanować.
pozdrawiam
i życzę powodzenia

memoria
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 7
Rejestracja: śr, 01 lip 2009, 20:39

Postautor: memoria » śr, 01 lip 2009, 23:30

raz tylko miałam sytuacje, ze przesiadałam się z egzaminatorem na miescie, a jak już on kierował to jechał przepisowo i pokazywał mi jak powinnam dobrze wykonać te manewry, które mi źle poszły.

W ogóle egzaminatorzy w Poznaniu są fajowi - miałam trzech i wszyscy wyluzowani, sympatyczni i w ogóle megafajni :D Wieeelkie miałam szczęście do egzaminatorów, wszystkim życzę takich ludzi na siedzeniu obok w czasie egzaminu :)

parkowanie
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 9
Rejestracja: pt, 29 sty 2010, 0:48

Re:

Postautor: parkowanie » ndz, 31 sty 2010, 18:06

ArriS pisze:Rondo Bema-Olsztyn. Podczas kursu tyle razy na nim byłem, że teraz moge tam jeździć z zamkniętymi oczami :mrgreen:

http://www.elka.olsztyn.pl/obrazki/ronda/rondo_bema.jpg

teraz zmieniono jedną ulice zamkneli


Wróć do „Pytania do Egzaminatora”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości