Jak w Waszych WORDach zachowują się egzaminatorzy?

Jeśli masz pytania dotyczące egzaminów.
Regulamin forum
Przeczytaj FAQ zanim stworzysz nowy wątek!
Awatar użytkownika
GrzegorzPPP
Mknie razem z wiatrem
Mknie razem z wiatrem
Posty: 1583
Rejestracja: pt, 08 sie 2008, 15:17

Jak w Waszych WORDach zachowują się egzaminatorzy?

Postautor: GrzegorzPPP » czw, 04 gru 2008, 21:48

No właśnie przy okazji czekania na egzamin kumpla obserwowałem jak zachowują się egzaminatorzy na placu.

I tak się zastanawiam czy u Was też tak szarżują po placu?
Raz mało brakowało i egzaminator by wywalił w taki mały płotek (zabrakło może z 10-15cm)
Drugi raz cofał od wyjścia z łuku do końca na pełnym gazie po czym hamował z ABSem :)
Reszta to tak standardowo gaz w podłogę przy wjeździe na łuk :).

Noi kumpel mi opowiadał że jak wracał z egzaminatorem to jechał (egzaminator) prawie 80km/h, ale to jest nie potwierdzone, bo tego nie widziałem na własne oczy :)

Awatar użytkownika
__TYNKA__
Wlecze się w ogonie
Wlecze się w ogonie
Posty: 106
Rejestracja: śr, 23 kwie 2008, 10:12

Postautor: __TYNKA__ » czw, 04 gru 2008, 23:43

ja jak czekałam na egzamin, to egzaminatorzy dopiero podjezdzali pod mord, noi jest całkiem podobnie, na plac wjezdzali jakby sie conajmniej gdzies paliło i trzebabyło kogos ratowac... a na łuk, to egzaminatorzy nie wjezdzaja, tylko sobie samemu trzeba wjechac, wiec nie wiem jakby sie zachowali.. ;) noi nie wracałam z egzaminatorem, jako pasazer, ale ostatnio kumpelka mi opowiadała że jak wracała z egzaminatorem to tez nie trzymał sie ograniczeń itp..

Awatar użytkownika
alasya
Gna przed wszystkimi
Gna przed wszystkimi
Posty: 747
Rejestracja: czw, 28 lut 2008, 18:39

Postautor: alasya » pt, 05 gru 2008, 8:04

w walbrzyskich wordzie rowniez podobnie, egzaminatorzy po niezaliczonym egz jak juz wracja do wordu to gnaja nie patrzac na predkosc + jeszcze nie zapinaja pasow
na placu to raczej nie szarzuja, przynajmniej ja nie widzialam

Adamuss1988
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 1
Rejestracja: wt, 02 gru 2008, 19:49

:)

Postautor: Adamuss1988 » pt, 05 gru 2008, 10:48

CHyba nam chca pokazac jak oni doskonale jezdza ;p bo jak ja zdawałem to jak weszedł w łuk to myślałem ze "wypadne z tego samochodu" ;p wariaty ;p

Awatar użytkownika
GrzegorzPPP
Mknie razem z wiatrem
Mknie razem z wiatrem
Posty: 1583
Rejestracja: pt, 08 sie 2008, 15:17

Postautor: GrzegorzPPP » pt, 05 gru 2008, 13:50

Czyli to "choroba zawodowa" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

A może oni w ten sposób rozładowują stres :?: :mrgreen:

ElCommandante
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 8
Rejestracja: wt, 11 lis 2008, 0:30

Postautor: ElCommandante » pt, 05 gru 2008, 15:40

WORD Kalisz - pełna kultura. Panowie jeżdżą spokojnie i z wyczuciem.
No i "normalni" są - pogadać idzie i wogóle. Widać że zależy im aby zdający pokazał co umie!

viera
Wlecze się w ogonie
Wlecze się w ogonie
Posty: 68
Rejestracja: ndz, 26 paź 2008, 14:01

Postautor: viera » pt, 05 gru 2008, 16:42

Adamuss1988 napisał:
bo jak ja zdawałem to jak weszedł w łuk to myślałem ze "wypadne z tego samochodu
To coś ty za egzamin zdawał że siedziałeś w samochodzie a egzaminator jeździł po łuku??? coś bujasz!!chyba było odwrotnie.

Awatar użytkownika
alasya
Gna przed wszystkimi
Gna przed wszystkimi
Posty: 747
Rejestracja: czw, 28 lut 2008, 18:39

Postautor: alasya » pt, 05 gru 2008, 17:01

viera pisze:Adamuss1988 napisał:
bo jak ja zdawałem to jak weszedł w łuk to myślałem ze "wypadne z tego samochodu
To coś ty za egzamin zdawał że siedziałeś w samochodzie a egzaminator jeździł po łuku??? coś bujasz!!chyba było odwrotnie.


jemu raczej chodzilo o powrot z miasta do word-u

duffy
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 6
Rejestracja: pn, 17 lis 2008, 7:24

Postautor: duffy » ndz, 07 gru 2008, 19:10

u mnie szarżują... oj szarżują ci egzaminatorzy:) po mieście około setki, na placu jeszcze więcej. bez ograniczeń, łamiąc przepis za przepisem. taka już jest nasza narodowa sprawiedliwość:):)

parę lat temu egzaminator wracając do ośrodka egzaminacyjnego dachował. było to bodaj w poznaniu, ale pamięć może mnie mylić.

karas2002
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 5
Rejestracja: śr, 10 gru 2008, 22:34

Postautor: karas2002 » śr, 10 gru 2008, 22:58

WORD Gorzów Wlkp.

Moja egzaminatorka na skrzyżowaniach dróg na terenie word'u jechała bardzo powoli, wychylała się patrząc czy nic nie jedzie, ustąpiła pierwszeństwa. (Bardzo miła kobieta), ale widziałem jak egzaminator z parkingu na plac (ta sama droga) pojechał z gazem w podłodze i widząc jak wjechał na łuk i zaparkował zbierałem szczękę z asfaltu xD

Nie ma reguły...

Awatar użytkownika
Lancer1990
Gna przed wszystkimi
Gna przed wszystkimi
Posty: 563
Rejestracja: pn, 22 wrz 2008, 21:06

Postautor: Lancer1990 » pt, 19 gru 2008, 22:07

Dzisiaj na jezdzie widzialem samochód WORDu co wymusil na mnie pierszeństwa jadąc ponad 80km/h w terenie zabudowanym :roll:

Wyskoczył mi z równorzędnego i nawet nie spojrzał na strony.Nie wierzę żeby to był kursant :lol:

PS.

WORD Łódź :P

Awatar użytkownika
speedy0212
Pędzi prosto
Pędzi prosto
Posty: 477
Rejestracja: sob, 16 lut 2008, 17:38

Postautor: speedy0212 » sob, 20 gru 2008, 12:42

Jednego mialem nieciekawego...nie dosć ze sie darl to jeszcze mnie poganiał abym szybciej szedł do samochodu...mialem biec?:) Przyczepil sie,tez o to jak mu podaje dowód osobisty,,,że nie tą stroną. Chyba nie problem obrócic ??

hoop23
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 1
Rejestracja: pt, 02 sty 2009, 0:38

Postautor: hoop23 » pt, 02 sty 2009, 0:47

W Pile jest podobnie egzaminatorzy jak juz kogoś obleją nie stosują się do znaków na mieście gnają jak szaleni....nie wiem tez jaki tym samym dają przykład przyszłym kierowcą...
Ja niestety podchodziłam już do egzaminu 2 razy i byłam świadkiem nastęoujących sytuacji:
1. Udało mi się wyjechać z egzaminatorem na miasto (co nie jest łatwe przy osobie jaka mi przypadła) gdyz owy mężczyzna stresuje i ubliza wszystkim już na placu wywołując tym samym dodatkowy stres....po wyjechaniu na miasto (jeżdziłam już dobre pól godziny) kiedy egzaminator stwierdził ze jest szansa że zdam jak cos mu sie nie spodobało, bez powodu zaciagał hamulec samochod gasl i wyzywał mnie!! stwierdzajac pozniej bo obalnym egzaminie ze spieszy mu sie na obiad....

2. na placu manewrowym ten sam egzaminator przygladajac sie jak zdaja inni oblał dziewczyne na luku ktora najechała na linie..rowniez ja znawymyslal i chciał pokazac jak powinno sie jezdzic ale "pech" chciał ze pan egzaminator chyba tez nie byl dobre w te klocki bowiem potracił pachołek....

wiec coz to za ludzie nas egzaminuja....Sami nie umieja a nas oblewają....!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
speedy0212
Pędzi prosto
Pędzi prosto
Posty: 477
Rejestracja: sob, 16 lut 2008, 17:38

Postautor: speedy0212 » pt, 02 sty 2009, 12:35

Jesli najechała na linię to słusznie oblał, ale jak sam nie potrafi niech sie nie wyrywa.

steefler
Wlecze się w ogonie
Wlecze się w ogonie
Posty: 66
Rejestracja: czw, 06 lis 2008, 14:40

Postautor: steefler » pt, 02 sty 2009, 13:15

Najechać na linię można - jest to błąd, po którym przysługuje jeszcze jedna szansa - chyba że to była już druga próba.

Asiiia
Ledwo się telepie
Ledwo się telepie
Posty: 23
Rejestracja: ndz, 04 sty 2009, 13:36

Postautor: Asiiia » czw, 15 sty 2009, 21:47

Ja jestem dzisiaj po niezdanym egzaminie, ale Pan egzaminator, b. w porządku. Miło go teraz wspominam, pełna kultura, po przesiadce -z mojej winy - wymuszenie pierwszeństwa rozmawiałam z nim dobre 10 minut, a potem podczas jazdy nawet żartowalismy. Bardzo miło :) [WORD Bydgoszcz]

Awatar użytkownika
Zyzio
Śmiga, aż miło
Śmiga, aż miło
Posty: 228
Rejestracja: wt, 09 paź 2007, 19:16

Postautor: Zyzio » pt, 16 sty 2009, 3:15

Ja pamietam jak po swoim pierwszym egz. mialem przesiadke. Egzaminator oczywiscie jezdzil zgodnie z 'ulicznymi zasadami ruchu drogowego', a nie z kdoeksem, ale co tam;] W kazdym razie, jeszcze przed moim bledem panowala grobowa cisza, jednak atmosfera nie byla napieta, wydaje mi sie ze widzial ze niezle sobie radze wiec nie stresowalo go to. Ale po przesiadce - prawie poszlismy na piwo :) Chwalil mnie, zartowalismy sobie, omawialismy egzamin jakbysmy byli prawie na Ty. Pod koniec podal mi reke, zyczyl szczescia i powodzenia nastepnym razem i glowa do gory.
Tak sobie mysle, czy to bylo z czystej zyczliwosci czy z faktu ze oblal i WORD zarobi wiecej.
Szczerze mowiac nie wiem, malo mnie to interesuje.

Gdyby np. mnie jakis egzaminator wyzywal, napewno odwazejmnilbym sie podobnym. Poza tym oni nie maja prawa nam ublizac, dlaczego wiec sie nie postawiliscie ?

niemyjenuk
Stoi w miejscu
Stoi w miejscu
Posty: 1
Rejestracja: czw, 29 sty 2009, 12:45

Postautor: niemyjenuk » czw, 29 sty 2009, 12:55

Oblałem za 1 razem, ale egzaminator był bardzo miły i trochę sobie pogadaliśmy :) Też życzył mi powodzenia podczas 2 podejścia :) I los chciał, że na 2 podejściu znowu na niego trafiłem :D Przypomniałem się kolesiowi i normalnie inna jazda :P Nic się nie czepiał, oczko przymykał i... zdałem! :d:P

Awatar użytkownika
malutka08
Wlecze się w ogonie
Wlecze się w ogonie
Posty: 53
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 20:27

Postautor: malutka08 » pt, 30 sty 2009, 20:31

A może ktoś z Was jest z Olsztyna i zna tamtejszych egzaminatorów?

olek_01
Ledwo się telepie
Ledwo się telepie
Posty: 29
Rejestracja: pt, 03 paź 2008, 18:02

Postautor: olek_01 » ndz, 15 lut 2009, 15:50

niemyjenuk pisze:Oblałem za 1 razem, ale egzaminator był bardzo miły i trochę sobie pogadaliśmy :) Też życzył mi powodzenia podczas 2 podejścia :) I los chciał, że na 2 podejściu znowu na niego trafiłem :D Przypomniałem się kolesiowi i normalnie inna jazda :P Nic się nie czepiał, oczko przymykał i... zdałem! :d:P


No to miałeś szczęście :mrgreen: jakby zdałeś po znajomości - ale skoro przy poprzednim egzaminie tylko jeden manewr/polecenie zawaliłes,to nawet lepiej ,że trafiłeś na niego drugi raz - lepiej niż na kogoś kto nie znał twoich umiejetności :D


Wróć do „Pytania do Egzaminatora”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość